Bieg Niepodległości Run Poland w Poznaniu

11 Listopada 2018 roku wziąłem udział w Biegu Niepodległości z okazji obchodów 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Zorganizowany był w Poznaniu na dystansie 10 km.

Jesteśmy w drodze…

O godzinie 6:00 pobudka, szybki prysznic, śniadanie i spakowanie ostatnich rzeczy do plecaka. Wymarsz…

Umówiłem się z kolegą Maciejem na godzinę 7:40 na dworcu PKP w Bydgoszczy. Stąd mieliśmy pociąg bezpośrednio do Poznania — odjazd 8:03…

 

Już na dworcu w Bydgoszczy, podczas oczekiwania na nadjeżdżający podciąg, widać było sporo biegaczy. Oni również tak jak my wybierali się, aby biegowo uczcić 100-lecie Odzyskania Niepodległości.

Pociąg nadjechał i po około półtorej godziny jesteśmy na dworcu PKP w Poznaniu. Tam byliśmy umówieni ze znajomym Maćka koleżanki, który miał dostarczyć nam pakiety startowe. Musieliśmy skorzystać z pomocy znajomych mieszkańców tego miasta, aby nie jeździć kilkukrotnie w obie strony celem odbioru pakietów. Wysłaliśmy wcześniej listem poleconym naszym Poznańskim znajomym upoważnienia do odbioru pakietów. Dostępne były na stronie organizatorów i bardzo ułatwiły nam organizację.

 

Niestety na dworcu nikogo nie było… Wykonanie telefonu przez Maćka uświadomiło nam, że nasz znajomy jeszcze spał… Obudziliśmy go i zadeklarował, że w ciągu 30 minut będzie na miejscu. Ostatecznie spotkaliśmy się przed Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tam również było sporo biegaczy oprócz nas. Czekając, wstępnie się już przebraliśmy, aby zaoszczędzić czas, gdyż pozostała nam jeszcze godzina do startu o 11:11.

Później musieliśmy się pospieszyć, aby oddać nasze plecaki do depozytu.

Już w Poznaniu

Teraz musieliśmy szybko dostać się do depozytu, podgląd na mapę – 3 kilometry do celu, no to w drogę. Po drodze mijaliśmy całą masę biegaczy w barwach biało-czerwonych. Sportowcy byli dosłownie wszędzie, wtedy uświadomiliśmy sobie, jak wielkich rozmiarów będzie to bieg…

Niestety z trudnością znaleźliśmy poszukiwany depozyt. Na oficjalnej stronie, organizatorzy napisali, że znajdować się będzie w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego nr 2. Dokładniej w hali sportowej pod balonem na ul. Aleja Niepodległości 32 w godz. 8:00-14:00. Jak się okazało na miejscu, depozyt znajdował się nie w szkole, tylko na jego terenie i w dodatku na dworze, a odgrodzony był jedynie barierkami. Depozyt obsługiwali ludzie z ochrony.

Gdyby padał deszcz, cała zawartość depozytu byłaby kompletnie zamoczona. Poza osobami, które pakowały swoje rzeczy w worki na śmieci.

Takie worki rozdawali również organizatorzy, ale bardzo szybko się skończyły. Na nasze szczęście deszcz nie padał, a pogoda była wprost wymarzona.

Aby oddać rzeczy, musieliśmy przykleić na nie dołączone w pakietach naklejki z numerem startowym. Niestety w ogóle klej nie trzymał, musieliśmy improwizować i jakoś udało się pozostawić rzeczy w depozycie.

Barierki, labirynt barierek, wszędzie barierki…

Po oddaniu naszych plecaków w depozycie musieliśmy biec na start. Niestety spotkała nas niemiła niespodzianka w postaci barierek…

Odnalezienie się w obcym mieście dla przyjezdnych czasem bywa trudnym zadaniem. Natomiast dla nas najgorszą rzeczą były wszechobecne barierki. Były one poustawiane wszędzie przez organizatorów biegu. Z całą pewnością miały za zadanie zapewnić bezpieczeństwo i ułatwić dotarcie do najważniejszych punktów.

W Naszym przypadku była to zmora. Nie mogliśmy przez nie poszukać przejścia, wyjścia, ani żadnej drogi na start. Dodatkowa liczebność 25 tysięcy biegaczy + widzowie… Możecie sobie wyobrazić, jak to mogło wyglądać. Przeprawa do startu w takiej liczebności w nieznanym labiryncie.

W końcu udało się dotrzeć na start. Tutaj tłumnie 25 tysięcy biegaczy zaśpiewało hymn i bieg się rozpoczął!

Trasa Biegu Niepodległości

Bieg Niepodległości

Biegacze podzieleni byli na 7 fal startowych symbolizujących 7 historycznych Powstań. Każda fala ruszała w 4-minutowych odstępach.

Trasa była 10 km i posiadała atest PZLA — przebiegała przez ulice, których nazwy nawiązują do Święta Niepodległości.

Bardzo mi się podobała ta trasa i ogólnodostępne widoki na trasie, nie było dziurawych nawierzchni, ani innych przeszkód.

Sama trasa była w moim odczuciu bardzo bezpieczna. Ciekawą odmianą dla mnie były występy lokalnych artystów muzycznych na całej trasie biegu. Obok trasy wystawiały się zespoły muzyczne grające narodowe melodie i piosenki, tym samym motywując do wysiłku.

Ja biegłem razem z moim kolegą Maciejem przez całą trasę obok siebie, aby nie zgubić się w tym 25 tysięcznym tłumie. Inni biegacze byli mili i panowała sympatyczna atmosfera. Całość zwieńczyło dotarcie do mety i odebranie tych wspaniałych, dużych, złotych medali w kształcie miecza. Ten piękny egzemplarz trafi do mojej kolekcji medali. Możesz go zobaczyć w nagłówku tego wpisu. Każdy biegacz na mecie otrzymał również pysznego Rogala Świętomarcińskiego. Rogal ten tradycyjnie jest przygotowywany w Poznaniu z okazji Dnia Świętego Marcina, czyli 11 Listopada.

Podsumowanie i powrót do domu

Bieg pomimo kilku niedogodności bardzo mi się podobał. Po odebraniu rzeczy z depozytu na powrót do Bydgoszczy mieliśmy z Maćkiem trochę czasu. Wykorzystaliśmy go, aby zwiedzić to piękne miasto, jakim jest Poznań. Po zwiedzaniu bezpiecznie wróciliśmy do domu.

 

Organizowane będą kolejne edycje tego Biegu Niepodległości, dlatego zachęcam Cię do wzięcia udziału. Ja będę wracał na ten bieg.

Wszystkich informacji dowiesz się na oficjalnej stronie organizatora, jeżeli chcesz sprawdzić ją już teraz, kliknij przygotowany przeze mnie przycisk u dołu.

Zachęcam Cię do polecania tego wpisu swoim znajomym oraz komentowania.

 

Pozdrawiam

ZOBACZ RÓWNIEŻ INNE ARTYKUŁY!

0 0 vote
Article Rating