Namiot czy Hamak? Co wybrać na wyprawę rowerową?

Mając na myśli turystykę rowerową mamy przed oczami rowerzystów śpiących w namiotach na polach namiotowych, ale czy to tak naprawdę jedyny możliwy sposób na nocleg podczas podróży? Wcale nie! Z całą pewnością każdy miał w swoim życiu do czynienia z hamakiem, ale tylko nieliczni decydują się zabrać hamak na wycieczkę rowerową. W gruncie rzeczy większość rowerzystów wybiera hamak dopiero po długim czasie obcowania z namiotem. Dlaczego tak się dzieje? Z tego krótkiego artykułu dowiesz się jakie korzyści niesie za sobą korzystanie z namiotu oraz z hamaka. Poznasz także wady każdego z tych rozwiązań. A więc zaczynamy!

Namiot, czyli ciasne, ale własne!

Kiedy ja zaczynałem swoją przygodę z wyjazdami rowerowymi, jednoznaczne było dla mnie, że muszę zabrać ze sobą namiot. Pierwszy namiot, jaki miałem w domu, odziedziczyłem po moim tacie. To był stary trzyosobowy namiot kupiony w Niemczech o budowie w stylu iglo. Mój ojciec jeździł z nim na ryby na tzw. „nocki”. Miałem go w domu, więc jasne było dla mnie, że zabiorę właśnie jego na swój pierwszy wyjazd. Ten sprzęt ważył około 3 kg, ale wtedy nie miałem świadomości, ile tak naprawdę powinien ważyć dobry namiot i jaką sobie wyrządzam krzywdę, zabierając go w podróż. Czułem wówczas taką frajdę, że nie zwracałem uwagi na szczegóły. Namiot zabrałem na kilka wypraw i dopiero po tym czasie poczułem, że coś tutaj jest nie tak! Ten namiot był stanowczo za duży oraz zbyt ciężki. W dodatku był mało funkcjonalny. Moje doświadczenie rosło wraz z ilością przejechanych kilometrów na rowerze. Dopiero po około dwóch latach dojrzałem do kupienia sobie mniejszego, a tym samym lżejszego namiotu.

Mniej znaczy więcej.

Z własnego doświadczenia wiem, że wraz ze wzrostem naszego doświadczenia dochodzimy do wniosku, że musimy zmodyfikować nasz sprzęt. Mając na myśli namiot, każdy rowerzysta po czasie stwierdza, że chciałby dźwigać ze sobą o wiele mniej bagażu, jadąc rowerem. To z kolei oznacza zakup mniejszego, wykonanego z lżejszych materiałów namiotu. Taki sprzęt jest oczywiście droższy od standardowych namiotów kupowanych w dyskontach i marketach, ale wygoda korzystania z niego rekompensuje w 100% poniesiony przez nas wydatek. W tym wypadku należy jasno powiedzieć, że zabranie ze sobą mniejszego objętościowo oraz wagowo namiotu znacznie zwiększa nam komfort, pozwala na lepszą organizację swojego bagażu w sakwach oraz umożliwia przejechanie większej ilości kilometrów.

Bujaj się! Ja zabieram hamak!

Coraz częściej widzę na trasie rowerzystów korzystających z hamaków podczas swoich podróży. Ja również należę od niedawna do tej grupy podróżników. Ta tendencja jest naturalna i wynika przede wszystkim z chęci zafundowania sobie komfortu podczas podróży i redukcji zabieranych ze sobą rzeczy w sakwach. Sprawa wygląda następująco. Jeżeli weźmiemy najlżejszy i zarazem najmniejszy wyprodukowany na świecie namiot i zrobimy z tego samego materiału hamak, to za każdym razem hamak będzie lżejszy od namiotu. Waga będzie wówczas piorunująco niska w stosunku do namiotu. Hamak składa się w najprostszej wersji jedynie z kawałka materiału i dwóch długich sznurków. Nie posiada on osobnej sypialni i tropiku, nie ma żadnych stelaży, ciężkiej podłogi ani kilkunastu odciągów. Dzięki swojej konstrukcji w starciu namiot kontra hamak będzie on zawsze na czele stawki.

Waga hamaka to nie tylko sam hamak.

Wiele osób przy pierwszym kontakcie z hamakiem nie zdaje sobie sprawy ze wszystkich aspektów korzystania z tego rozwiązania. Nocowanie w hamaku podczas wyprawy rowerowej nie polega jedynie na rozwieszeniu hamaka. Należy sobie zdać sprawę, że aby przenocować komfortowo noc w takim wynalazku, trzeba zabrać ze sobą jeszcze kilka rzeczy. Oprócz hamaka musimy zabrać ze sobą oczywiście śpiwór. Oczywiście każdy teraz powie „No tak, ale przecież biorąc namiot, muszę zabrać także śpiwór, więc i tak zestaw hamak i śpiwór to lżejsze rozwiązanie”. Zgadza się, ale aby komfortowo przespać noc musimy mieć ze sobą również tzw. „podpinkę” lub „ocieplacz”, mówią na to także „underquilt” albo „underblanket”.

 

Podpinka to kawałek ocieplanego materiału w kształcie prostokąta, który montuje się pod hamak w celu zabezpieczenia swoich pleców przed warunkami atmosferycznymi i temperaturą. Śpiwór w hamaku jest ściskany pod naszym ciężarem, a więc ocieplina w nim umieszczona nie spełnia wówczas swojej funkcji i powoduje, że zimne powietrze pod hamakiem i wiatr oziębia nasze plecy nawet okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Latem także bywa chłodno w nocy. Na rynku mamy do wyboru sporo modeli, jedne lżejsze, drugie cięższe – ale zabrać trzeba. Ten punkt możemy pominąć i zamiast tego w hamaku umieścić karimatę lub materac, ale to rozwiązanie ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Niezaprzeczalną wadą takiego rozwiązania z matami jest to, że uciekają one z hamaka podczas snu. Z hamakowymi podpinkami nie ma takiego problemu.

Mieć dach nad głową.

Dodatkowym elementem naszego hamakowego ekwipunku będzie także zadaszenie w postaci tzw. „Tarpa”, czyli kwadratowej bądź prostokątnej plandeki o standardowych wymiarach 3 × 3 metry. Jesteśmy zmuszeni zabrać ze sobą tarpa, aby osłonić się od wiatru oraz zabezpieczyć się przed deszczem. Tarp to obowiązkowe wyposażenie każdego hamakowicza. Biorąc ze sobą namiot, jesteśmy zadaszeni z każdej strony od deszczu i wiatru. Jadąc w podróż, bardzo często jesteśmy narażeni na ataki insektów. Komary czy meszki skutecznie demotywują i psują nawet najbardziej udany wyjazd. Dodatkowym akcesorium musi być zatem moskitiera. To kolejny element, który musimy ze sobą zabrać, jadąc na wyprawę rowerową z hamakiem. Moskitiera do hamaka to genialny wynalazek i umożliwia komfortowy, niezakłócony sen. Takie siatki przeciw owadom nie są zbyt ciężkie, ale to zawsze kilkadziesiąt gram dodatkowo zabranych, no i także swoje zajmują objętościowo. Poza tymi elementami można dodawać kolejne akcesoria polepszające komfort takie jak systemy zawieszenia czy cięciwa, ale są to dodatkowe elementy hamaka, bez których każdy z nas będzie w stanie się obejść.

Dlaczego ja wybieram hamak?

Nowoczesne namioty są już na tyle lekkie, że waga hamaka z całym szpejem wyrównuje się często z wagą namiotu, a czasem potrafi nawet ją przebić. Hamak pomimo tak dużej ilości elementów ma jedną niezaprzeczalną zaletę, która przesądza o moim wyborze. Komfort, szybkość i łatwość rozkładania hamaka nawet w deszczu jest nieporównywalna z rozstawianiem nawet szybko rozkładającego się namiotu. Musimy wziąć pod uwagę, że przygotowując się na nocleg, jesteśmy już zmęczeni po całym dniu kręcenia i niekoniecznie chcemy dodatkowo szarpać się z rozstawianiem naszego noclegu. Dla mnie rozstawianie namiotu jest totalnym nieporozumieniem, a jeżeli będziemy to robić podczas ulewy, to trudność rośnie znacząco.

 

W tym zestawieniu wygrywa hamak dlatego, że kolejność zawieszania wszystkich elementów na stojąco nie wymaga od nas praktycznie żadnego nakładu siły i nerwów. Rozbijając namiot, jesteśmy zmuszeni do skakania dookoła niego i częstego klęczenia i podnoszenia się zarazem. Hamak rozbijamy na stojąco, zaczynając od tarpa. Kiedy pada deszcz, to po zawieszeniu plandeki jesteśmy już w 100% chronieni od wody, kolejne kroki dzieją się już pod zadaszeniem. Rozstawiając namiot, od początku do samego końca jesteśmy zmuszeni moknąć, aby później wnieść tę wodę do jego wnętrza. Zapewne nikt tego nie zrozumie, dopóki nie zainwestuje w hamak, ale zdecydowanie warto!

Zalety namiotu:

  • Integralność całego zestawu, wszystkie elementy w jednej paczce.
  • Namiot osłania nas z każdej strony i chroni przed opadami deszczu.
  • Zamknięta konstrukcja (dla jednych zaleta dla innych wada)
  • Możliwość adaptacji do warunków (sypialnia z tropikiem lub sam tropik)
  • Duża przestrzeń do noclegu nawet w kilka osób pod jednym dachem
  • Sporo miejsca na bagaż (bagaż można zostawić w namiocie podczas nieobecności, np. na polu namiotowym)
  • Izolacja od innych ludzi i zwierząt (można zachować intymność i np. przebrać się).
  • Możliwość rozbicia namiotu samonośnie bez użycia śledzi, np. na pustyni.
  • Zintegrowana moskitiera i tym samym ochrona przed insektami (komary, meszki, muszki itp.)
  • Możliwość rozbijania na polach namiotowych
  • W niektórych namiotach obecność dwóch osobnych wejść
  • Namiot to doskonała suszarka do ubrań, ręczników i innego mokrego wyposażenia
  • Niska cena za porządny namiot

Wady namiotu:

  • Duży ciężar i objętość w przypadku przestronnych namiotów
  • Kłopotliwe rozbijanie podczas ulewy
  • Wymuszenie rozbijania w miejscach o płaskim gruncie, czuć każdy dołek.
  • Zamknięta konstrukcja (dla jednych zaleta dla innych wada)
  • Długi czas rozstawiania i jego trudność
  • Ciężko zapakować większe namioty do sakw rowerowych, konieczność używania dodatkowego worka na bagażniku (z powodu długich stelaży)
  • Duża kondensacja pary wodnej powodująca ochłodzenie w środku namiotu oraz kiepska wentylacja
  • Znaczny wzrost temperatury wewnątrz namiotu podczas wysokich temperatur (bywający czasami nie do zniesienia)
  • Obecność odciągów, o które cały czas się potykamy (należy uważać)
  • Hałas wynikający z ciągłego używania zamków (doskwiera szczególnie wieczorem i w nocy kiedy w namiocie jest kilka osób)
  • Niski komfort snu/wypoczynku

Zalety hamaka:

  • Otwarta przestrzeń wokół hamaka, integracja z otoczeniem, obserwacja zagrożeń (dla jednych zaleta dla innych wada)
  • Bardzo wysoki komfort snu/wypoczynku
  • Łatwe i szybkie rozstawianie niewymagające użycia siły
  • Mała objętość wszystkich elementów i czasem niska waga (możliwość spakowania całego zestawu do sakw rowerowych)
  • Zestaw z hamakiem rozbity na kilka elementów.
  • Poszczególne elementy hamaka można wykorzystać osobno.
  • Doskonała ochrona od deszczu w przypadku używania tarpa
  • Idealna wentylacja
  • Niski współczynnik kondensacji pary wodnej (jedynie na powierzchni tarpa)
  • Nie musimy się zastanawiać o nachylenie i równość terenu (rozbijemy się wszędzie tam, gdzie są dostępne dwa drzewa)
  • Możliwość rozstawienia do stałych elementów konstrukcyjnych będących blisko siebie
  • Dobra organizacja dostępu do podstawowego sprzętu wprost z hamaka (gdy używamy cięciwy)

Wady hamaka:

  • Wysoka cena dobrych jakościowo elementów wyposażenia hamakowego
  • Brak możliwości rozstawienia na terenach bez obecności drzew np. plaża
  • Trudność w rozstawieniu na większości pól namiotowych (słaba dostępność odpowiadających drzew lub elementów konstrukcyjnych dostępnych na polach namiotowych).
  • Znikoma intymność (ciężko się przebrać będąc w towarzystwie innych ludzi).
  • Nie umożliwia w miarę bezpiecznego pozostawienia bagażu (bagaż na widoku).

Podsumowanie

Doświadczenie i osobiste preferencje dotyczące noclegu przychodzą z czasem, oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Zdecydowanie warto się zastanowić, czego oczekujemy od noclegu. Jeżeli należysz do osób ceniących sobie wygodę, ergonomię użytkowania i chcesz zapewnić sobie bardzo dobry sen każdego dnia – wówczas wybierzesz hamak. Dla tych, którzy preferują prywatność, zamkniętą przestrzeń i bezpieczeństwo swojego bagażu – lepszym pomysłem będzie korzystanie z namiotu. Namiot można rozstawić w miejscach bez drzew. Nocleg w hamaku wymusza od rowerzysty poszukiwania specyficznych miejsc na trasie. Ja stawiam na hamak. A Ty co wybierzesz?

Zachęcam Cię do pozostawienia komentarza oraz dołączenia do mojego newslettera, dzięki któremu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami na blogu.

 

Formularz dołączenia do newslettera znajdziesz poniżej w stopce.

 

Pozdrawiam

ZOBACZ RÓWNIEŻ INNE ARTYKUŁY!

0 0 vote
Article Rating